RSS
niedziela, 08 listopada 2009
Milan i powrót wiary

Przyznaje, że optymizm udzielił mi się w ostatniej notce. Jeszcze niedawno skrajnie krytykowałem drużynę Milanu a tu nagle powiew wiary i pozytywnego myślenia, którego nie było we mnie od dawna. W ostatnich sześciu spotkaniach Milan wygrał cztery razy, dwukrotnie remisując. Bilans całkiem znośny. I niewątpliwie dający nadzieje. Czy słuszną? Nie mam pojęcia. I na odpowiedz trzeba poczekać. Kibic wierzy i ze zwycięstw się cieszy, to też tak właśnie robię. Czas pokażę a przeciwnicy zweryfikują formę zawodników i pracę trenera Leonardo. W najbliższym czasie zrobią to m.in.  Lazio, Sampdoria a w Lidze Mistrzów czekają graczy Milanu dwa istotne mecze o wyjście z grupy, przeciwko Olympique Marsylia i FC Zurich. Trzeba pamiętać o tym, że nawet ewentualne zwycięstwa nie mogą przesłonić faktu, iż dużo jest jeszcze w ACM do zrobienia.

13:19, komin81
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 listopada 2009
Milan i Real czyli dwa światy.

3:2 i 1:1 takie wyniki padły w rywalizacji AC Milan-Real Madryt. Wyniki raczej niespodziewane. Mało kto obstawiał zdobycie aż 4 punktów przez graczy Milanu w konfrontacji z galaktycznym Realem. Kto wie jak potoczy się dalej sytuacja, może gracze z Mediolanu nie wyjdą z grupy i mecze z Realem nie będą mieć znaczenia większego, niż tylko rozpatrywanie ich jako wybryk byłych mistrzów dających sobie od czasu do czasu satysfakcję pobicia kogoś istotnego. A może rozpatrywać należy już teraz grę Milanu jako potęgę doświadczenia i klasy, której nie traci się nigdy? A której Realowi jak na razie brakuje. Brakuje graczom z Madrytu jedności, to nie jest jak Milan ekipa złożona z graczy znających się doskonale i tak po prostu lubiących siebie nawzajem. Real wydał setki milionów na najemników, Milan tych najemników sprzedaje a atmosfera w szatni pozostaje najważniejszym chyba elementem przewagi starczego już teamu Leonardo. Jak wyglądałby zespół ten gdyby dokonać w nim 3-4 zmian, dodać jeszcze trochę świeżości i wigoru. Czy byłby zdolny do pokonania każdego? Kto wie? Transferów w Mediolanie dokonuje się bez rozmachu Madryckiego. Chciałbym zobaczyć jak wydałby Milan pieniądze, gdyby miał choć 25% funduszy jakie miał Real na transfery przed obecnym sezonem? A przede wszystkim ciekawi mnie jaki wpływ mieliby nowi zawodnicy na jego grę. Zespół jest stary, ale ma cały czas ducha zwycięzcy. Mogliby dziadkowie namieszać.

W Realu brak wizji dalekosiężnej, nastawionej na spokojne dochodzenie do celu, tu zespół ma wygrywać „już” i w stylu pięknym i przygniatającym. Milan potęgę budował latami, obecna wielka Barcelona to wypadkowa pracy nie tylko Guardioli ale jeszcze Rijkaarda, obecny Real to sklecona „ekipa” na szybko bez wyraźnego jeszcze odciśniętego stylu pracy Pellegriniego a już szykuje mu się następcę.  Jeżeli wyśmiewany dom starców z Mediolanu bije galacticos to co zrobią z nimi Barca, Chelsea czy Man Utd? Kibic Realu zdecydowanie może się martwić.

   Spokoju, spokoju jeszcze raz spokoju tego brakuje teamowi z Madrytu. W Milanie bywało różnie, aktualnie (w sumie od 2 lat, hehe)  kibiców najbardziej denerwuje w opieszały sposób dokonywana wymiana pokoleniowa. Jednakże jednego Berlusconiemu i Gallianiemu zarzucić nie można, zawsze dbali o atmosferę w drużynie i jak widać nawet sprzedaż Kaki jej nie zepsuła. Jak będzie dalej przekonamy się niedługo. Oby było tylko lepiej.

20:47, komin81
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 października 2009
Szczęście nadal po stronie Milanu

Passa trwa. Chievo-Milan 1:2. Tym razem Alessandro Nesta ratuje Milan w końcówce, dwie bramki zdobyte przez najlepszego chyba do tej pory piłkarza Milanu w tym sezonie. Wyjątkowe to wydarzenie. Bramki strzela rzadko ale tym razem był tam gdzie należy. Warto przejrzeć statystyki Sandro, które znajdziemy tutaj żeby przekonać się, że wydarzenie to niecodzienne. Dodatkowo galeria zdjęć z meczu przeciwko Chievo. Fajnie, że wraca do formy, kiedyś był najlepszym obrońcą świata, teraz po serii kontuzji pokazuje, że wciąż potrafi być wielki. Wierzę, że będzie jeszcze najlepszy. Mam do niego wielki sentyment. W czasach świetności nie do przejścia i do tego na boisku wszystko wykonywał z elegancją i stylem. Tym wyróżnia się do teraz.

 Alessandro Nesta jeden z ostatnich wielkich w Milanie, który nie zawodzi.

20:11, komin81
Link Komentarze (2) »
środa, 21 października 2009
Andrea i Alex - 3:2 dla Milanu

Szczere dla odmiany i nie ironiczne podziękowania dla:

Andrei

i Alexa

Fantastycznie!!!

22:46, komin81
Link Dodaj komentarz »
Nelson Bida

Dziękuje Nelson. Za wszystko. Możesz już odejść. Wystarczy tych popisów.

Temu Panu "podziękuje" dziś wielu kibiców Milanu.

 

21:40, komin81
Link Dodaj komentarz »
Co dalej z PZPN?

Dziadostwa nie znoszę, to też z satysfakcją obserwuje akcję przeciwko PZPN.  Ekipa myśli i kombinuje jak tu się nie dać hordzie kibiców. Jedno jest pewne nie musimy się martwić o styl bo ten od lat pozostaje ten sam, czy to za Mariana Dziurowicza czy to za Michała Listkiewicza czy obecnie za czasów Grzegorza Lato, podstawą jest wmawianie  wszystkim dookoła, że jest w porządku, że wszystko jest pod kontrolą. Każdy wie jak jest, rozpisywać się na ten temat nie będę. Ale zastanawia mnie coś innego, pofantazjujmy trochę. Marzenia polaków się spełniają. Obecna władza odchodzi. I co wówczas? Pytań sporo. Kto za Latę?  Jak ma wyglądać w ogóle nowy związek? Przecież to nie jest tak, że pojawia się nowy prezes i problemy znikają. System jest zły to pewne tylko jakie przeprowadzić zmiany? Kto gwarantuje, że sytuacja się nie powtórzy? Gdy odchodził w atmosferze mało przyjaznej Marian Dziurowicz witaliśmy Listkiewicza z nadzieją a po latach odchodził w niesławie. Co zrobić aby sytuacja się nie powtórzyła? Zmiany są potrzebne nie tylko w centrali ale także w tak zwanym „terenie”. Jak to zrobić? Idźmy dalej. Szkolenie jak leżało tak leży, co z tym fantem? Kluby traktują ten temat jak zło konieczne. Nawet jeżeli znajdzie się talent to co zrobić z nim dalej? Kto ma go oszlifować? Kto ma nauczyć, że sukcesem nie jest gra w naszej ekstraklasie tylko rywalizacja z najlepszymi zagranicą? Jak przede wszystkim zmienić mentalność naszych kopaczy? Czy to nie w tym leży problem? Jak mają rozwijać się Borysiuk z Rybusem gdy wokół sami pseudo – gwiazdorzy? Niestety, problem zaczyna się znacznie wcześniej aniżeli na poziomie „ekstraklasy”. U nas nie uczy się, że gra się dla sukcesów, młodzi piłkarze grają w piłkę dla dobrej kasy. Zapomina się, że gdy jest sukces to kasa nie jest dobra tylko wielka. To proste. Ale nie u nas. Lata zajmie zanim oduczymy złych nawyków naszych grajków. O ile oczywiście jest to możliwe, bo coraz częściej myślę, że może nie mamy do futbolu takich predyspozycji jak inni, że bardzo chcemy ale po prostu nie potrafimy kopać piłki jak inni? Takie pytania można mnożyć w nieskończoność. Echhh…

Chciałbym usłyszeć odpowiedzi na te pytania, bo jak na razie mówi się tylko o skruszeniu betonu z PZPN. Oczywiście pierwszy krok jest bardzo istotny ale warto byłoby usłyszeć co dalej?

19:30, komin81
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 11 października 2009
''Doktor" Majewski

Niestety doktor Majewski nie znalazł "jeszcze" antidotum na chorobę. Zaraza trwa i trwać będzie. Obecni uzdrowiciele naszej piłki nie nastrajają pozytywnie. Potrzebna jest szczepionka, która zadziała szybko i trwale. Tyle, że zdobycie takiej szczepionki a przede wszystkim jej właściwe użycie to w przypadku polskiej piłki sukces na miarę odnalezienia leku na raka czy aids...

13:05, komin81
Link Dodaj komentarz »
sobota, 10 października 2009
Czechy - Polska czyli zabiegi doktora Majewskiego

Już dziś doktor Majewski pokaże światu swoje metody naukowe na uzdrowienie chorego bardzo pacjenta. Pacjent jest bardzo wymagający i należy poświęcić mu cały swój kunszt w celu nie tylko nawet wyleczenia ale tylko zdiagnozowania trapiących go problemów. Czy doktor Majewski jest w stanie mu pomóc? Cała Polska wstrzymuje oddech i z przyśpieszonym biciem serca obserwować będzie poczynania doktora już dziś wieczorem. Czy antidotum na chorobę okaże się Mr Polczak, Mr Głowacki, Mr Dudek, Mr Rzeźniczak i inni? Czy też może oni sami są chorobą? a w zasadzie ich marne umiejętności. Niestety to by było za proste. Choroba ma swoją  siłę i  wielką już rozpiętość geograficzną, w zasadzie cały kraj jest ogarnięty zarazą. Na leczenie choroby zwanej reprezentacją wyznaczył doktora Majewskiego jego przełożony "profesor" Lato wraz z równie poważanym i cenionym w świecie consylium - dr Antek, dr Władek-Jurek. Ich " zasługi "w walce z zarazą są nieocenione, stoją na posterunku i calkowicie odają się wyniszczającemu  bojowi z  cały czas modyfikującym się stworem. Choroba się rozwija bardzo dynamicznie a w zasadzie jest w szczytowym stadium, pożerając coraz to bardziej całą naszą piłkę, której reprezentacja jest wizytówką. Szkoda tylko, że w ratowaniu pacjenta muszą uczestniczyć w/w tuzy naszej medycyny. Wydaje mi się, że doktor Żywago z profesorem Wilczurem zrobiliby to lepiej...

11:08, komin81
Link Dodaj komentarz »
piątek, 09 października 2009
Al&Bobby part III

Etap ostatni. czyli podsumowanie twórczości dwóch gigantów kina od 2000 r. do 2009 r. Lata dla Pacino i De Niro z pewnością najsłabsze. Najtrudniejsze zadanie przede mną wybrać coś godnego uwagi.

De Niro Pacino
1.Meet the parents 1.Insomnia
2.The Score 2.The Recruit
3. 3.

Zostawiam miejsca wolne bo liczę, że jeszcze kiedys coś wpiszę lub może nawet zmienię kolejność. Nadzieja na wielkie role Bobbyego i Ala nadal jest. Bardzo ciężko wybierać z ostatnich lat twórczości tych wielkich aktorów, przyznaje, że części filmów z tego okresu nie widziałem a nawet jeżeli to najlepiej o tym zapomnieć. Nie wiem czy to spadek formy, wiek czy brak odpowiednich ról. Pewne jest, że ostatnie wielkie filmy obaj panowie kręcili w latach 90... Pozostaje tylko liczyć, że nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa i ogladać starsze produkcje ;-)

21:02, komin81
Link Dodaj komentarz »
środa, 07 października 2009
Bobby&Al part II

Podsumowania DeNiro i Pacino ciąg dalszy. Tym razem lata 80 i 90. Moje 9tki:

DeNiro Pacino
1. Goodfellas 1. Scarface
2. Heat 2. Godfather III
3. Casino 3. Heat
4. Raging Bull 4. Cruising
5. Once upon a time in America 5. Donnie Brasco
6. Midnight Run 6. Scent of a Woman
7. The Mission 7. Carlito's Way
8. The Untouchables 8. Sea of love
9. Frankenstein 9. Glengarry Glen Ross

Oceniam nie tylko klasę filmów czy aktorstwa, ale ważny jest także mój prywatny poziom "lubienia" danego filmu czy roli :-)

 

 

20:50, komin81
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4